|
|
|
------------------------------------------------
MASZ SUGESTJE CO DO STRONY?
COŚ BYŚ ZMIENIŁ? NAPISZ:
2254174
|
|
 |
SYLWETKI NASZYCH PATRONÓW WRAZ I ICH BIOGRAFIĄ
ŚW. FRANCISZEK Z ASYŻU (1181-1226)
Święty Franciszek jest jedną z najbardziej znanych postaci w hagiografii
chrześcijańskiej, kochany i podziwiany w całym świecie, i to nie tylko
przez chrześcijan. Osoba świętego Franciszka inspirowała pisarzy,
poetów, literatów, artystów, historyków, polityków, reformatorów,
rewolucjonistów, a nawet hipisów. Potomni nadali mu różne imiona:
drugiego Chrystusa (Pius XI), ikony Chrystusa Ukrzyżowanego
(Jan Paweł II), Biedaczyny z Asyżu, miłośnika Pani Biedy, zakochanego
w miłości, Serafa z Asyżu, świętego pełnego wyrzeczenia, piewcy
doskonałej miłości, brata Słońca, brata całego stworzenia i herolda
Wielkiego Króla - Boga. To tylko niektóre, najbardziej znane przydomki
świętego z Asyżu. Benedykt XV ogłosił Franciszka patronem włoskiej Akcji
Katolickiej (1916 rok), Pius XII współpatronem Włoch (1939), zaś Jan
Paweł II patronem ekologów (1979 rok). Święty Franciszek urzekł i oczarował
swoją osobą potomnych.
Urodził się w 1181roku w umbryjskim miasteczku Asyżu. Był synem kupca Piotra
Bernardone i Joanny Piki pochodzącej z Francji. Na chrzcie świętym otrzymał
imię Jan Chrzciciel, ale ojciec zdrobniale i żartobliwie zwykł go nazywać Francesco
i imię to przylgnęło do niego na zawsze.
Był chłopcem szczerym i wielkodusznym, wrażliwym i uzdolnionym, muzykalnym,
towarzyskim i radosnym. Po radosnej i bardziej lub mniej beztroskiej młodości,
w dwudziestym piątym roku życia poczuł się przemieniony łaską Bożą. Porzucił
wesołe życie i zaczął się zastanawiać jak mógłby zdobyć sławę.
Najął zatem giermka, kupił konia i ruszył w świat. Ujechał sześćdziesiąt
kilometrów i dotarł do Spoleto. Tu miał sen. Usłyszał głos: "Franciszku,
komu lepiej służyć, Panu czy słudze?" Odpowiedział: "Panu". Przełamawszy
wstyd, czym prędzej powrócił do Asyżu. Zmienił się. Poświęcał więcej czasu
modlitwie, dawał hojne jałmużny, opiekował się chorymi. Przemianę tę
przypisywał Bogu. Przezwyciężył siebie i oddał się posłudze trędowatych. W
"Testamencie" napisze: "Sam Pan wprowadził mnie wśród nich".
Gdy pewnego dnia modlił się przed Krzyżem w zrujnowanym kościółku
świętego Damiana, usłyszał głos Chrystusa, który polecił mu: "Franciszku, idź
i napraw mój Kościół, który chyli się ku upadkowi". Zrozumiał to dosłownie,
zabrał więc z domu ojca sukna, sprzedał je w Foligno, a uzyskane pieniądze
przeznaczył na remont kościółka świętego Damiana.
Tego już ojcu było za wiele. Zaprowadził syna do biskupa Gwidona II i
oficjalnie go wydziedziczył. Nastąpiło zerwanie z ojcem i całkowite
wyrzeczenie się wszystkiego wobec biskupa.
Przez trzy lata zbierał jałmużny na utrzymanie i remonty świątyń. Uważany za
szaleńca, poświęcił się odbudowie kościołów w okolicach Asyżu.
Pewnego dnia, prawdopodobnie w święto świętego Łukasza roku 1208,
usłyszał słowa Ewangelii o rozesłaniu uczniów. Odkrył wówczas swoje
powołanie: "Żyć według formy świętej Ewangelii" ("Testament"). Zdjął używany
dotąd strój pielgrzyma a nałożył prostą tunikę, przepasał się sznurem i boso
wyruszył, aby głosić królestwo Boże i wzywać do nawrócenia.
Wnet dołączyli do niego pierwsi naśladowcy. Wśród nich znaleźli się Bernard
z Quintavalle, rycerz i kupiec, Piotr Cattani, doktor prawa oraz Idzi z Asyżu.
Początkowo nazywali siebie "pokutnikami z miasta Asyżu", a później
"braćmi mniejszymi". Przyświecał im jeden cel: naśladowanie Chrystusa
ubogiego, pokornego i ukrzyżowanego, a także głoszenie Ewangelii.
Na wzór uczniów Chrystusa zaczęli obchodzić miasta i wioski, nawołując do
nawrócenia i przemiany życia.
Delikatnej budowy i miłego usposobienia, Franciszek był obdarzony wyjątkową
wrażliwością i bogatą wyobraźnią, jak również przenikliwym umysłem,
zdolnością refleksji i silną wolą, chociaż nie był wolny od zmiennych nastrojów,
właściwych dla jego nerwowego usposobienia. Do tego należy dodać poczucie
realizmu, intuicję wraz ze szczerością i prostotą wobec osób i wydarzeń.
Miał duszę poety, kochał życie i naturę, rozumiał język rzeczy, pod
wpływem łaski wiary bez trudu odkrywał obecność Boga w całym stworzeniu.
Gdy liczba naśladowców Franciszka doszła do dwunastu, napisał dla nich
pierwszą Regułę, która sprowadzała się do kilku zdań z Ewangelii, które miały
stanowić ich program życia. Udał się ze swoimi towarzyszami do Rzymu, aby
od papieża otrzymać aprobatę dla nowego sposobu życia. Papież
Innocenty III ustnie zatwierdził ich sposób życia. Było to w roku 1209 lub 1210.
Kardynał Jan z bazyliki świętego Pawła z upoważnienia papieża udzielił
dwunastu braciom tonsury, co dało im immunitet kościelny. Niektórzy
twierdzą, iż wtedy Franciszek przyjął również święcenia diakonatu.
Po powrocie do Asyżu musieli opuścić schronienie w Rivotorto. Wtedy
Franciszek otrzymał od opactwa benedyktyńskiego z Monte Subasio
Porcjunkulę, gdzie odkrył swoje powołanie ewangeliczne. Z czasem
Porcjunkula stała się centrum wspólnoty braterskiej. Wokół małej kapliczki
Matki Bożej Anielskiej bracia zbudowali kilka szałasów z gałęzi i błota.
W 1212 roku dołączyła do Franciszka, przyjmując ten sam rodzaj życia,
młoda Klara z Asyżu, ze szlacheckiej rodziny Favarone, dając tym samym
początek zakonowi ubogich pań, który potem zaczęto nazywać klaryskami.
Sam Franciszek przygotował dla nich miejsce przy kościółku świętego Damiana.
Prawie równocześnie, na skutek Franciszkowego przepowiadania i włączenia
się braci mniejszych w rzeczywistość życia społecznego, zaczęły powstawać
braterskie wspólnoty pokutników, celibatariuszy i małżonków, którzy we
własnych domach bez zmieniania sposobu życia, kierowali się tym samym
ewangelicznym ideałem. Ten ruch świeckich otrzymał ramy organizacyjne
w roku 1221 za sprawą kardynała Hugolina. Tak powstał trzeci zakon
franciszkański albo inaczej mówiąc świecka rodzina franciszkańska.
W siostrze Klarze i we franciszkanach świeckich widział Biedaczyna wielki
dar Boży. Kiedy bowiem bracia oddawali się posłudze apostolskiej, Klara
z towarzyszkami i członkowie trzeciego zakonu świeckich swoją modlitwą i
pokutą wspierali ich i przygotowywali ludzkie serca na spotkanie ze słowem
Bożym.
Franciszek nie ograniczył się do szerzenia ewangelicznego orędzia dobra i
pokoju do terenu Włoch, ale czuł się powołany, by pójść do całego świata.
W roku 1212 usiłował dotrzeć do Syrii, pragnąc rozpocząć nową krucjatę
duchową tam, gdzie chrześcijanie z saracenami walczyli orężem. Gdy mu
się to nie udało, w następnym roku wyruszył do Hiszpanii, chcąc dojść do
ziemi Maurów. Jednak również tym razem choroba przeszkodziła w
realizacji jego marzeń. Musiał zadowolić się jedynie pielgrzymką do
grobu świętego Jakuba w Compostelli. W 1213 roku hrabia Orlando z
Chiusi ofiarował Franciszkowi górę Alwernię, która stała się ulubionym
miejscem modlitw Biedaczyny.
Dzieło Franciszka rozpowszechniało się tymczasem na kształt żywiołu.
Wspólnota braterska wzrastała liczbowo bardzo szybko w pierwszym
dziesięcioleciu swego istnienia. Źródła, na pewno z pewną przesadą,
informują o trzech tysiącach braci zgromadzonych na kapitule w roku 1221 i
o pięciu tysiącach na tak zwanej kapitule rogozianej w 1222 roku.
W 1215 roku Biedaczyna uczestniczył w obradach Soboru LaterańskiegoIV.
Wtedy też poznał i zaprzyjaźnił się ze świętym Dominikiem, założycielem
zakonu kaznodziejskiego.
U papieża Honoriusza III uprosił odpust znany pod nazwą odpustu Porcjunkuli.
Kapituła generalna, która odbyła się w 1217 roku, podzieliła rozrastający się
zakon na prowincje. Podjęto na niej decyzję wysłania braci do Tunisu, Syrii,
Francji, Niemiec i Węgier. Wyprawy do Niemiec i na Węgry zakończyły się
niepowodzeniem z racji nieznajomości języka. Dwa lata później kapituła
generalna postanowiła po raz pierwszy zorganizować misje do niewiernych.
Jedną grupę Franciszek wysłał do Maroka. Sam zaś z innymi braćmi podjął
wyprawę do Palestyny. Jej owocem było założenie Kustodii Ziemi Świętej.
Nie zabawił tam wszakże długo. Gdy dowiedział się o niepokojach w zakonie,
natychmiast powrócił.
Franciszek zrezygnował z zarządzania wspólnotą braci i mianował
ministra generalnego Piotra Cattani. Był on prawnikiem wiernym
ideałom zakonodawcy. Biedaczyna nadal jednak był uważany za głowę
zakonu. Tak też traktowała go również Stolica Apostolska.
Wyjątkowe znaczenie miała kapituła w roku 1221, ostatnia, na której
obecni byli wszyscy bracia, nawet nowicjusze. Na niej przyjęto regułę.
Nazywa się ją regułą niezatwierdzoną, ponieważ nie zatwierdził jej papież.
W Maroku w roku 1220 poniosło śmierć męczeńską z rąk mahometan
pięciu misjonarzy (brat Berard i jego towarzysze - pierwsi męczennicy
franciszkańscy). Ciała ich przewieziono do Portugalii.
W obrzędach pogrzebowych uczestniczył młody kapłan z zakonu
kanoników regularnych, Ferdynand, późniejszy święty Antoni, który
niebawem wstąpił do franciszkanów.
Po śmierci brata Piotra Cattani, Franciszek mianował ministrem
generalnym brata Eliasza Bombarone. Sam zaś poświęcił się organizacji
zakonu i modlitwie.
29 listopada 1223 roku papież Honoriusz III bullą "Solet annuere"
zatwierdził regułę świętego Franciszka. Na Boże Narodzenie tegoż
roku Biedaczyna urządził w Greccio żywą stajenkę betlejemską.
Odczytał Ewangelię o narodzeniu Pana Jezusa i wygłosił kazanie o tej
tajemnicy i Dzieciątku Jezus.
Surowy tryb życia, ciągłe pielgrzymki odbiły się na jego zdrowiu.
Zaczęły go dręczyć coraz dotkliwsze cierpienia. W lecie 1224 roku udał się
na Alwernię, gdzie odbył czterdziestodniowy post ku czci świętego
Michała Archanioła. Wtedy 14 września, w święto Podwyższenia Krzyża
Świętego, ukazał się mu Chrystus w postaci serafina na krzyżu i
odbił na ciele Franciszka swoje najświętsze rany. Święty otrzymał na
dłoniach, stopach oraz boku wyraźne ślady po gwoździach. Krwawiły one i
sprawiały mu wielki ból.
Stawszy się żywym obrazem Chrystusa ukrzyżowanego, nękany
cierpieniami ciała, każdego dnia coraz bardziej spalany płomieniem
przekształcającej miłości, Franciszek dalej przebiegał drogi Włoch.
W każdym miejscu czczono go i uważano za świętego. Jednak stygmaty
i inne cierpienia oraz choroby oczu, wątroby i śledziony tak go osłabiły,
że musiał zaprzestać swoich pieszych wędrówek apostolskich. Kontakt z
braćmi i ludźmi utrzymywał za pomocą listów. Przebywając u świętego
Damiana w celi przygotowanej w ogrodzie przez Klarę skomponował
"Pieśń do brata słońca".
Wiosną 1226 roku przebywając w Sienie poczuł się osłabiony.
Podyktował wówczas swoją ostatnią wolę, błogosławił swoim braciom,
nakazywał wzajemną miłość, wierność Pani Ubóstwa oraz szacunek wobec
dostojników i duchownych Kościoła.
Krótko przed śmiercią pogodził między sobą biskupa Asyżu, u którego gościł,
z podestą miasta.
Kiedy lekarz oznajmił mu zbliżającą się śmierć, ułożył ostatnią strofę
swego kantyku, po czym poprosił, żeby przeniesiono go do Porcjunkuli.
W połowie drogi zatrzymali się i Franciszek pobłogosławił miastu i braciom.
Franciszek zmarł 3 października 1226 roku w Porcjunkuli podczas śpiewu
psalmu 142, wcześniej wysłuchawszy Męki według świętego Jana.
Następnego dnia, 4 października, jego ciało przeniesiono z Porcjunkuli
do kościoła świętego Jerzego, a cztery lata później do wybudowanej
na polecenie papieża Grzegorz IX bazyliki. Tam papież kanonizował
go 16 lipca 1228 roku. Franciszek pozostawił po sobie kilka pism:
Napomnienia, reguły, Testament, listy i modlitwy.
ŚW. TARSYCJUSZ (ok.237-249/251)
Urodził się około roku 237. Był Akolitą Kościoła
Rzymskiego. Jest to jedno ze święceń niższych, które
dzisiaj daje prawo klerykom Kościoła Rzymsko
-Katolickiego usługiwania do Mszy świętej - a więc
do zaszczytnej funkcji, którą obecnie pełnią
ministranci. Nie znamy bliższej daty jego śmierci.
Przypuszcza się, że św. Tarsycjusz poniósł śmierć
męczeńską za panowania cesarza Decjusza. Było to
czas jednych z najkrwawszych prześladowań. W tym
czasie chrześcijanie chętnie oddawali życie za
Chrystusa, ale ich największym pragnieniem było, by
mogli na drogę do wieczności posilić się Chlebem
Eucharystii. Zanoszono im więc potajemnie Komunię świętą do więzień, za co
groziło aresztowanie, a nawet skazanie na śmierć. Gorliwością w obsługiwaniu
świętych (bo tak siebie nazywali wierzący) męczenników w więzieniach wyróżniał
się, dwunastoletni wówczas, św. Tarsycjusz. Pewnego dnia, kiedy jak zwykle
niósł na sercu Wiatyk do więzienia, napotkał swoich pogańskich rówieśników,
bawiących się na jednym z licznych placów rzymskich. Pogańscy chłopcy wołali
Tarsycjusza, ponieważ chcieli zobaczyć, co niesie pod płaszczem. Zaczął więc
uciekać przed nimi, a ci go gonili. Kiedy zaś spostrzegli, że coś przyciska do piersi,
chcieli zobaczyć, co to i siłą mu to wydrzeć. Bohaterski chłopiec bronił "swego
Skarbu". Wówczas zgraja powaliła go na ziemię, zaczęła go kopać i bić, rzucać
kamieniami...Dopiero przypadkowo przechodzący żołnierz, który także był
chrześcijaninem, uwolnił chłopca i rozgonił bandę. Zaniósł Tarsycjusza do domu,
gdzie ten niebawem zmarł. Żołnierz zaś zaniósł ze czcią Najświętszy Sakrament
do kapłana katolickiego. Ciało Świętego zostało pogrzebane na cmentarzu św.
Kaliksta, obok szczątków papieża - św.Stefana I, który w kilka lat po nim poniósł
także śmierć męczeńską (257). Papież - św.Damazy I († 384) opisał
męczeństwo św. Tarsycjusza wierszem. W 1675 roku część relikwii Świętego
przeniesiono z Rzymu do Neapolu, gdzie godnie spoczywają w Bazylice św.
Dominika w osobnej kaplicy. Trumienka z częścią relikwii św. Tarsycjusza jest
także w salezjańskim kolegium w Rzymie przy Via Appia Antica. We Włoszech św.
Tarsycjusz cieszy się szczególną czcią jako patron kółek eucharystycznych, czy też
tzw. "Kółek Młodego Kleru". W Polsce święty czczony jest jako patron ministrantów.
Święto patrona ministrantów i lektorów przypada na 21 listopada.
ŚW. DOMINIK SAVIO (1842-1857)
Urodził się w 1842 roku w San Giovanni di Riva, koło
Chieri. Z okazji I Komunii św., w wieku 7 lat, wyznacza
swój życiowy program: "Będę często przystępował do
spowiedzi oraz będę przyjmował Komunię świętą, ile
razy spowiednik mi udzieli zezwolenia. Pragnę dzień
święty święcić. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i
Maryja. Raczej śmierć niż grzech". Gdy miał 12 lat,
został przez Księdza Bosko przyjęty do Oratorium w
Turynie i prosił o pomoc, aby mógł zostać świętym.
Posłuszny, zawsze pogodny i radosny, z wielka
pilnością wypełniał swoje szkolne obowiązki, na
wszelki możliwy sposób starał się pomagać kolegom,
ucząc ich katechizmu, opiekując się chorymi,
godząc zwaśnionych. Do jednego z chłopców, świeżo
przybyłego do Oratorium, powiedział: "Musisz wiedzieć, że
u nas świętość polega na tym, żeby być bardzo wesołym". Starajmy się "tylko,
aby unikać grzechu, jako największego wroga, który odbiera nam łaskę Bożą
i spokój sumienia, oraz dobrze wypełniać swoje obowiązki". Wierny swoim
postanowieniom, otrzymywał siłę z gorliwego uczestnictwa w sakramentach i
z synowskiego nabożeństwa do Matki Bożej, chętny do poświęceń, był przez
Boga napełniony niezwykłymi darami i charyzmatami. W dniu 8 grudnia 1854 r.
został ogłoszony przez Piusa IX dogmat o Niepokalanym Poczęciu, a Dominik
oddał się Maryii zaczął szybko wzrastać w świętości. W 1856 roku założył w
gronie kolegów Towarzystwo Niepokalanej, którego celem było apostolskie
działanie grupowe. Zmarł w Mondonio 9 marca 1857 roku. Papież Pius XI
nazwał go "małym, a raczej wielkim gigantem ducha". Pius XII ogłosił go
błogosławionym w roku 1950, a świętym 2 czerwca 1954 roku. Jest
patronem młodzieży, zwłaszcza ministrantów i chórów chłopięcych. Dzień
jego święta obchodzimy 5 maja.
ŚW. JAN BERCHMANS (1599-1621)
Urodził się 13 marca 1599 roku w Dies, w dzisiejszej Belgii,
jako najstarszy z pięciu synów. Jego ojciec byłgarbarzem,
matka zaś jego Elżbieta była córką burmistrza Handriana
van den Hove. Na usilne prośby chłopca rodzice zgodzili
się zapłacić za naukę chłopca. Jednak na wskutek choroby
matki musiał przerwać studia. Dopiero dzięki finansowej
dotacji miejscowego proboszcza mógł on kontynuować
rozpoczęte nauki. Czując pociąg do stanu duchowego,
zaczął się uczyć języka łacińskiego. Na skutek trudnych
warunków w domu ponownie musiał przerwać studia.
Udał się do Mechlina (Malines) tam zarabiał posługą u
pewnego kanonika katedry i kształcił się dalej. Po
ukończeniu celującym studiów humanistycznych wstąpił
do nowicjatu w Mechlinie. Po roku nowicjatu złożył śluby
zakonne w 1618 roku i został wysłany na dalsze studia do Rzymu - filozofii i teologii.
I tu wyróżniał się wśród kleryków. Wytypowany do prowadzenia dysputy publicznej,
zadziwił wszystkich pamięcią i subtelnością argumentacji. Był to jednak jego ostatni
sukces na ziemi. Nie mógł wytrzymać klimatu lata rzymskiego - jego gorączek na
zewnątrz a chłodu w murach. Nabawił się gorączki a potem zapalenia płuc.
Organizm zniszczony nauką intensywną i jeszcze bardziej aktywnym życiem
wewnętrznym nie zdołał się obronić. Mimo zabiegów lekarzy po 6 dniach święty
opuścił ziemię dla nieba - 13 sierpnia 1621 roku. Nikt nie wątpił że przeniósł się
do wieczności nowy święty zakonu. Św. Jan Berchmans wyszczególniał się
serdecznym nabożeństwem do Najświętszej Eucharystii. Może dlatego stał się
patronem dla wielu kółek ministrantów. Zasadą jego życia było: "Czyń co czynisz"
oraz "Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć od najmniejszych rzeczy". Faktycznie
uświęcił się nie przez wielkie czyny, ale przez sumienne wykonywanie codziennych
obowiązków, pilne zachowanie reguły i przez gorące umiłowanie Pana Jezusa i
Jego Matki. Jego kanonizacja nastąpiła przez Leona XIII w 1887 roku. Ciało jego
spoczywa w Rzymie w osobnym bogatym ołtarzu, a jego serce znajduje się w
kościele Jezuitów w Lovanium. Wraz ze św. Alojzym Gonzagą jest on patronem
młodzieży studiującej. Jego święto obchodzimy 13 sierpnia.
ŚW. STANISŁAW KOSTKA (1550-1568)
Urodził się 28 grudnia 1550 roku w Rostkowie na Mazowszu.
Był synem Jana-kasztelana zakroczymskiego i Małgorzaty z
Kryskich. W wieku 14 lat razem z bratem został wysłany do
szkół jezuickich w Wiedniu. Stanisław połączył naukę z
życiem religijnym. W grudniu 1565 roku ciężko zachorował.
Nagłe uzdrowienie przypisał Matce Bożej, do której wzniósł
wielkie nabożeństwo. Stanisław pragnął wstąpić do
zgromadzenia jezuitów, ale nie mógł liczyć na pozwolenie
rodziców. W sierpniu 1567 roku pieszo, w przebraniu,
uciekł z Wiednia. Dotarł do Dyllingi w Bawarii (ok. 650 km)
i zgłosił się do św. Piotra Kanizjusza. Ten wysłał go do
Rzymu, gdzie św. Franciszek Borgiasz przyjął go 28
października 1567 roku do nowicjatu. Swoim wzorowym
życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. Mając 18
lat złożył śluby zakonne. Zmarł w sierpniu 1568 roku, przepowiedziawszy swoją
śmierć. Kult zrodził się natychmiast i spontanicznie. Beatyfikowany w 1670 roku.
Kanonizowany przez Benedykta XIII (1726). Relikwie Świętego Stanisława
spoczywają w kościele św.Andrzeja na Kwirynale w Rzymie. Św. Stanisław jest
patronem Polski (od 1671 r.) i Litwy, archidiecezji łódzkiej i warszawskiej, diecezji
chełmińskiej i płockiej, Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania, Warszawy; studentów
oraz nowicjuszy jezuickich, a także polskiej młodzieży. Św. Stanisławowi przypisuje
się zwycięstwo Polski odniesione nad Turkami pod Chocimiem w 1621 roku. W tym
dniu o. Oborski, jezuita, widział św.Stanisława w obłokach, jak błagał Matkę Bożą
o pomoc. Król Jan Kazimierz przypisywał orędownictwu Świętego zwycięstwo
odniesione pod Beresteczkiem (1651). Jego świętoobchodzimy 18 września.
ŚW. ALOJZY GONZAGA (1568-1591)
Urodził się w Castiglone w diecezji Brescii 9 marca 1568
roku.Pochodził ze znakomitego rodu Gonzagów. Był
synem Ferdynanda, markiza Castiglione. Od
najmłodszych lat poświęcił się sercem i duszą służbie
swemu Stwórcy.Pamięć o jego osobie łączy się z
pojęciem łagodnej słodyczy i niczym nie skażonej
czystości. Cechowała go prawdziwie anielska
niewinność, a zarazem heroiczna skłonność do pokuty.
Mając 14 lat towarzyszył swemu ojcu w podróży do
Hiszpanii, gdzie ten ostatni pojechał jako członek
orszaku cesarzowej Marii Austriaczki, żony
Maksymiliana II. Filip II uczynił św. Alojzego giermkiem
księcia Jakuba, swego starszego brata. Wśród próżności
dworu święty zachował swą czystość, świat nie odciągnął jego serca od Boga. Po
powrocie do Włoch w roku 1584 św. Alojzy objawił chęć wstąpienia do
Towarzystwa Jezusowego. Rodzina sprzeciwiała się temu, ale w końcu udało mu
się przeprowadzić swoje zamiary. Rozpoczął nowicjat w Rzymie w roku 1585, za
pontyfikatu Piusa V.Śluby zakonne złożył 20 listopada 1587 roku i wkrótce potem
przyjął niższe święcenia.Od początku swego zakonnego życia św. Alojzy był
wzorem doskonałości. Podczas epidemii w Rzymie w roku 1591 wyróżnił się
miłosierdziem wobec chorych w szpitalach. praca ta doprowadziła go do choroby,
która spowodowała śmierć. Jego ostatnie dni były wiernym odzwierciedleniem
krótkiego życia. Przeszedł do wieczności 21 czerwca 1591 roku. Papież Benedykt
XIII kanonizował go w roku 1726. Jego święto obchodzimy 21 czerwca.
|
|
|
 |
|
|
|
|